Rozmowy o upale. Spotkanie pierwsze

Powodowani sytuacją na dworze (ponad trzydziestostopniowy upał) oraz przerażającymi wiadomościami medialnymi postanowiliśmy porozmawiać o tym, co dzieje się z klimatem. Pierwsze spotkanie odbyło się 18 czerwca. Czy było udane? Tak, chociaż dla mnie trudne. Trudne było to, jakimi lękami i obrazami rzeczywistości się dzieliliśmy: wizją możliwej zagłady cywilizacji ludzkiej, tempem zmian do niej prowadzących, realnymi i opartymi na ustaleniach naukowych danymi liczbowymi co do stopnia degradacji środowiska, bezcelowością indywidualnych działań, obojętnością trzymających władzę (tę polityczną i tę gospodarczą), a także troską i lękiem o kolejne pokolenie – nasze dzieci.

Było nas mało – 8 osób. Czy to znaczy, że tak niewielu ludzi widzi zagrożenie? Reszta w nie nie wierzy? A może chodzi o lęk, który z jednej może towarzyszyć uświadomieniu sobie skali niebezpieczeństwa, a z drugiej nasilać zaprzeczenie?

Co ustaliliśmy? Że jeśli mamy działać, musi to być działanie podjęte już i prowadzone systematycznie. Dlatego umówiliśmy się na kolejne spotkanie. Jeśli chcecie, dołączcie.

Michał